poniedziałek, 16 lutego 2015

Rozdział 2

Nadal oczami Harrego
Obudziłem się o 6 a.m. założyłem zwykłe czarne dżinsy i biały T-shirt. Poszedłem do kuchni i zjadłem śniadanie i wróciłem do pokoju. Postanowiłem się rozpakować. Otworzyłem szafe i zacząłem wieszać na wieszakach ubrania. Potem na dole szafy postawiłem buty. Ale w szafie nie znalazłem nic, co mogłoby dać jakąś wiadomość. Nie wiem czemu interesuje się tą rodziną, ale coś mnie kusi żebym szukał. Otworzyłem komodę w niej też nic nie było, więc włożyłem bieliznę, kolejne ciuchy i jakieś ręczniki. W kolejnej komodzie też nic. Włożyłem do niej moje stare albumy. Album rodziny mamy, kolejny rodziny taty. Kolejny był to album naszej rodziny. I ostatni album był ze zdjęciami moich przyjaciół. Było jeszcze biurko wkładałem do niego książki i gdy otworzyłem ostatnia szafkę znalazłem jakiś artykuł z gazety.
,, 16-letni Dylan Harrison skazany za gwałt. W więzieniu spędzi 3 lata. Sędzia ogłosił że jeśli będzie dobrze się sprawował wyjedzie za 1,5 roku.''
Było też zdjęcie tego chłopaka. Już wiedziałem, że ta żyletka musiała należeć do jakieś dziewczyny. Ale dlaczego interesował ją ten artykuł? Muszę znaleźć coś jeszcze. Położyłem tą kartkę na biurku. I zszedłem na dół może rodzice wiedzą czy jest tu jakaś piwnica albo strych. Byli w kuchni rozkładali naczynia i inne duperele.
- Hej. Wiecie czy jest tu jakaś piwnica, albo strych?- zapytałem bez owijania w bawełne
- Jest piwnica a co?- powiedziała mama
- A nic. Tak się pytam
I wyszedłem z kuchni. Znalazłem drzwi do piwnicy i zeszłem było ciemno, na szczęście znalazłem włącznik. Zeszłem na dół. Na pierwszy rzut oka nic ciekawego nie było jakieś półki z narzędziami. Taa rodzice już zdążyli sto rozpakować. Był tam tez jakiś stolik, pajęczyny i duża skrzynia. Otworzyłem ją i był tam na samym dole jakiś gruby zeszyt w trwardej okładce i pudełko. Wziąłem to wszystko na góre do swojego pokoju.
Usiadłem na łóżku i otworzyłem pudełko był tam naszyjnik, srebrny z niebieskim oczkiem. Nic więcej w nim nie było. w sumie pudełko było małe więc nic dużego nie można tam było włożyć. Włożyłem naszyjnik z powrotem do pudełka i otworzyłem ten zeszyt.
Wyglądał na pamiętnik i nim był...

2 komentarze:

  1. Właśnie napotkałam się na twój blog ;D Przeczytałam wszystkie rozdziały i bardzo mnie zaciekawiłi. Będę wpadać częściej i czytać, bo zapowiada się super ;3 Co do tego rozdziału wyszedł Ci naprawdę dobrze ;) Czekam na nexta i pozdrawiam ;* Życzę weny noi buziaki xx
    Zapraszam też do mnie - http://you-will-always-be-my-property-harry.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do Liebster Award :) Gratulacje!
    Więcej informacji tutaj: http://you-will-always-be-my-property-harry.blogspot.com/2015/02/liebster-award-2.html

    OdpowiedzUsuń